Strona główna » Program TV » TRAGEDIA NA HILLSBOROUGH
TRAGEDIA NA HILLSBOROUGH
Opis
"To tragedia, jaka nie powinna się była wydarzyć, ale teraz nie należy o niej nigdy zapomnieć" - mówi, powstrzymując się od łez, legenda futbolu Kenny Dalglish. Incydent, do jakiego doszło przed 21 laty na stadionie Hillsborough był najgorszym dniem w sportowej karierze Dalglisha i jego zawodników - złotej drużyny FC Liverpool. Tego dnia 96 kibiców poniosło śmierć w wypadku, którego można było uniknąć.
Słoneczny wiosenny dzień, sobota 15 kwietnia 1989 roku. Naszpikowana gwiazdami drużyna FC Liverpool ma zagrać z równie renomowaną ekipą Nottingham Forest o przepustkę do finału Pucharu Anglii. Spotkanie na neutralnym obiekcie - stadionie Hillsborough w Sheffield, mające być wielką futbolową fetą, zostaje jednak przerwane już po sześciu minutach. Wskutek zaniedbania policji i służb porządkowych, w jednym z sektorów pełnych kibiców Liverpoolu dochodzi do potwornego ścisku. Ludzie tratują się nawzajem, uwięzieni za stalowym płotem "Słyszeliśmy ich rozpaczliwe wołania" - wspomina napastnik Liverpoolu, John Aldridge - "Nie da się wymazać z pamięci krzyku: "Tutaj umierają ludzie"."
Opieszała akcja ratunkowa odbywa się zbyt wolno. Skutki są tragiczne: na Hillsborough ginie 96 kibiców - mężczyzn, kobiet i dzieci. To największa tragedia w dziejach brytyjskiego sportu. Dochodzenie w sprawie wypadku obarcza winą policję. Tymczasem gracze Liverpoolu długo jeszcze odwiedzają w szpitalach ofiary. "Poproszono mnie, bym przemówił do chłopaka w śpiączce" - relacjonuje Aldridge - "Nachyliłem się więc nad nim i powiedziałem mu do ucha: "Gdy się obudzisz, wpadnij na Anfield (stadion Liverpoolu). Damy ci koszulkę, powygłupiamy się, będzie kupa zabawy". Po czym zapytałem lekarza: "Kiedy ten młody człowiek powinien się przebudzić?", a on odpowiedział: "Dziś po południu wyłączamy jego system podtrzymywania życia"." Coś pękło we mnie w tym momencie".
Dokument ":Hillsborough Remembered" przypomina fatalne zdarzenia sprzed 21 lat. Jego autorzy wsparli się osobistymi wspomnieniami uczestników zdarzenia, wstrząsającymi nagraniami archiwalnymi oraz wywiadami z gwiazdami znakomitej drużyny Liverpoolu '89: menedżerem Kennym Dalglishem oraz zawodnikami: Ronnie'em Whelanem, Garym Ablettem, Bruce'em Grobbelaarem i Johnem Aldridge'em. "Tamtego dnia futbol, jaki znaliśmy umarł" - wypowiada sądne słowa ten ostatni.
Dokumenty sportowe - nowy cykl w CANAL+ SPORT
Opieszała akcja ratunkowa odbywa się zbyt wolno. Skutki są tragiczne: na Hillsborough ginie 96 kibiców - mężczyzn, kobiet i dzieci. To największa tragedia w dziejach brytyjskiego sportu. Dochodzenie w sprawie wypadku obarcza winą policję. Tymczasem gracze Liverpoolu długo jeszcze odwiedzają w szpitalach ofiary. "Poproszono mnie, bym przemówił do chłopaka w śpiączce" - relacjonuje Aldridge - "Nachyliłem się więc nad nim i powiedziałem mu do ucha: "Gdy się obudzisz, wpadnij na Anfield (stadion Liverpoolu). Damy ci koszulkę, powygłupiamy się, będzie kupa zabawy". Po czym zapytałem lekarza: "Kiedy ten młody człowiek powinien się przebudzić?", a on odpowiedział: "Dziś po południu wyłączamy jego system podtrzymywania życia"." Coś pękło we mnie w tym momencie".
Dokument ":Hillsborough Remembered" przypomina fatalne zdarzenia sprzed 21 lat. Jego autorzy wsparli się osobistymi wspomnieniami uczestników zdarzenia, wstrząsającymi nagraniami archiwalnymi oraz wywiadami z gwiazdami znakomitej drużyny Liverpoolu '89: menedżerem Kennym Dalglishem oraz zawodnikami: Ronnie'em Whelanem, Garym Ablettem, Bruce'em Grobbelaarem i Johnem Aldridge'em. "Tamtego dnia futbol, jaki znaliśmy umarł" - wypowiada sądne słowa ten ostatni.
Dokumenty sportowe - nowy cykl w CANAL+ SPORT
Poprzednie
Następne






Punkty sprzedaży Cyfry+