Strona główna » Program TV » Iluzjonista
Iluzjonista
reżyseria:
wykonawcy:
Duncan MacNeil, Eilidh Rankin, James T. Muir, Jean-Claude Donda, Paul Bandey, Raymond Mearns, Tom Urie
Opis
Koniec lat 50. XX wieku. Starzejący się paryski iluzjonista, przedstawiający się na plakatach jako Tatischeff (Jean-Claude Donda), nie potrafi już zainteresować swoimi sztuczkami wymagającej widowni. Sztuka estradowa tego typu, podobnie jak cyrkowa, odchodzi do przeszłości.
Iluzjonista traci pracę w Paryżu, ale postanawia jeszcze raz podjąć walkę z losem. Pakuje mizerny dobytek i wyjeżdża do Wielkiej Brytanii. W Londynie triumfy święcą już jednak pierwsze zespoły rockandrollowe. Na koncercie Billy Boy and The Britoons tłumy dziewcząt wpadają w histerię. Gdy po występie zespołu Tatischeff wchodzi na scenę, na widowni są tylko dwie osoby. Pewnego dnia na paryskiego iluzjonistę, prezentującego swój magiczny numer w podrzędnym barze, zwraca uwagę podchmielony gość i zaprasza go do swojego pubu na szkocką prowincję. Na miejscu pokaz Tatischeffa ma dużą widownię, ale dla lokalnej społeczności największym wydarzeniem ma być zapalenie światła elektrycznego i uruchomienie szafy grającej. Jedyną, zafascynowaną iluzjonistą osobą jest Alice (Eilidh Rankin). Młoda dziewczyna podziwia jego umiejętności i uważa je za prawdziwą magię. Naiwnie wierzy, że staromodny pan odczaruje jej smutne życie. Wyjeżdża z nim do Edynburga. Wspólnie wynajmują mieszkanie w posesji zamieszkałej przez trzech braci akrobatów, brzuchomówcę i błazna.
Twórcą "Iluzjonisty" (reżyseria i scenariusz) jest SYLVAIN CHOMET. Ceniony francuski autor komiksów i animacji zwrócił na siebie uwagę krótkim surrealistycznym filmem "Starsza pani i gołębie", który został uhonorowany nominacją do Oscara i Cezara oraz nagrodą BAFTA i Grand Prix festiwalu w Annecy. Kolejny obraz Chometa "Trio z Belleville", opowiadający historię kolarza Championa, jego babci madame Souzy, trzech śpiewaczek i psa Brunona, ugruntował pozycję Chometa. Film został wyróżniony nominacjami do Oscara, BAFTA, Cezara, Annie i Independent Spirit.
Scenariusz "Iluzjonisty" powstał na podstawie niezrealizowanego projektu Jacques'a Tatiego, znanego francuskiego aktora, mima i reżysera, autora serii filmów komediowych o panu Hulot. W swoich filmach, pełnych slapstickowego humoru i staroświeckiej elegancji, Jacques Tati (prawdziwe nazwisko Tatischeff) opowiadał się po stronie indywidualizmu i tradycji. Negował dehumanizacyjny postęp, wskazując na jego negatywne skutki dla relacji międzyludzkich i kondycji człowieka w ogóle. Film Sylvaina Chometa jest przedłużeniem filmowego życia Jacques'a Tatiego. Główny bohater nazywa się Tatischeff, jest wysokim mężczyzną o powściągliwym wyrazie twarzy, niezgrabnym w ruchach, ubranym w elegancki przykrótki płaszcz - wygląda i zachowuje się jak pan Hulot. Reżyser wplótł też w fabularny tok cytaty z filmów wielkiego komika. Zgodę na sfilmowanie projektu Tatiego wyraziła Sophie Tatischeff, córka reżysera i dysponentka jego spuścizny. Historię tę, zdaniem Sylvaina Chometa, Tati napisał dla 10-letniej wówczas Sophie, ponieważ miał poczucie winy z powodu częstych podróży, które uniemożliwiały mu spędzanie z nią czasu. Na temat motywów powstania scenariusza innego zdania jest natomiast Helga Marie-Jeanne Schiel, nieślubna córka Jacques'a. Sprawa nabrała rozgłosu tuż przed premierą filmu na Berlinale 2010.
Opowieść ma liryczny wydźwięk niespełnionego uczucia, ale to nie romans. Tatischeff jest dla Alice kimś w rodzaju ojca, który pielęgnuje dojrzałość emocjonalną córki. Starszy pan ciężko pracuje na jej kolejne zachcianki, co przywraca mu, choć na krótko, wiarę w misję uprawianego zawodu i pozwala odnaleźć smak życia, którego celem jest dostarczanie radości innym. W "Iluzjoniście" nie ma prawie dialogów. Historia opowiadana jest mową ciała i nastrojem. Nie brakuje w niej sytuacji komediowych, ale ich tonacja jest melancholijna i nostalgiczna. "Iluzjonista" jest znakomicie skonstruowany i pięknie, ekspresyjnie narysowany. Zwracają uwagę detale. Z wielkim pietyzmem oddana jest zwłaszcza atmosfera uliczek Edynburga i szkockich pubów. Film otrzymał nominacje do Oscara, Złotego Globu, Annie, BIFA, Satelity i Złotej Szpuli. Zdobył Cezara, Europejską Nagrodę Filmową i NYFCC.
SPRAWDŹ NAJBLIŻSZE PREMIERY FILMOWE
CZYTAJ BLOGI FILMOWE
OGLĄDAJ MAGAZYN AKTUALNOŚCI FILMOWE
Twórcą "Iluzjonisty" (reżyseria i scenariusz) jest SYLVAIN CHOMET. Ceniony francuski autor komiksów i animacji zwrócił na siebie uwagę krótkim surrealistycznym filmem "Starsza pani i gołębie", który został uhonorowany nominacją do Oscara i Cezara oraz nagrodą BAFTA i Grand Prix festiwalu w Annecy. Kolejny obraz Chometa "Trio z Belleville", opowiadający historię kolarza Championa, jego babci madame Souzy, trzech śpiewaczek i psa Brunona, ugruntował pozycję Chometa. Film został wyróżniony nominacjami do Oscara, BAFTA, Cezara, Annie i Independent Spirit.
Scenariusz "Iluzjonisty" powstał na podstawie niezrealizowanego projektu Jacques'a Tatiego, znanego francuskiego aktora, mima i reżysera, autora serii filmów komediowych o panu Hulot. W swoich filmach, pełnych slapstickowego humoru i staroświeckiej elegancji, Jacques Tati (prawdziwe nazwisko Tatischeff) opowiadał się po stronie indywidualizmu i tradycji. Negował dehumanizacyjny postęp, wskazując na jego negatywne skutki dla relacji międzyludzkich i kondycji człowieka w ogóle. Film Sylvaina Chometa jest przedłużeniem filmowego życia Jacques'a Tatiego. Główny bohater nazywa się Tatischeff, jest wysokim mężczyzną o powściągliwym wyrazie twarzy, niezgrabnym w ruchach, ubranym w elegancki przykrótki płaszcz - wygląda i zachowuje się jak pan Hulot. Reżyser wplótł też w fabularny tok cytaty z filmów wielkiego komika. Zgodę na sfilmowanie projektu Tatiego wyraziła Sophie Tatischeff, córka reżysera i dysponentka jego spuścizny. Historię tę, zdaniem Sylvaina Chometa, Tati napisał dla 10-letniej wówczas Sophie, ponieważ miał poczucie winy z powodu częstych podróży, które uniemożliwiały mu spędzanie z nią czasu. Na temat motywów powstania scenariusza innego zdania jest natomiast Helga Marie-Jeanne Schiel, nieślubna córka Jacques'a. Sprawa nabrała rozgłosu tuż przed premierą filmu na Berlinale 2010.
Opowieść ma liryczny wydźwięk niespełnionego uczucia, ale to nie romans. Tatischeff jest dla Alice kimś w rodzaju ojca, który pielęgnuje dojrzałość emocjonalną córki. Starszy pan ciężko pracuje na jej kolejne zachcianki, co przywraca mu, choć na krótko, wiarę w misję uprawianego zawodu i pozwala odnaleźć smak życia, którego celem jest dostarczanie radości innym. W "Iluzjoniście" nie ma prawie dialogów. Historia opowiadana jest mową ciała i nastrojem. Nie brakuje w niej sytuacji komediowych, ale ich tonacja jest melancholijna i nostalgiczna. "Iluzjonista" jest znakomicie skonstruowany i pięknie, ekspresyjnie narysowany. Zwracają uwagę detale. Z wielkim pietyzmem oddana jest zwłaszcza atmosfera uliczek Edynburga i szkockich pubów. Film otrzymał nominacje do Oscara, Złotego Globu, Annie, BIFA, Satelity i Złotej Szpuli. Zdobył Cezara, Europejską Nagrodę Filmową i NYFCC.
SPRAWDŹ NAJBLIŻSZE PREMIERY FILMOWE
CZYTAJ BLOGI FILMOWE
OGLĄDAJ MAGAZYN AKTUALNOŚCI FILMOWE
Poprzednie
Następne






Punkty sprzedaży Cyfry+